Logo

Powrót i nowy kierunek!


Link 27.06.2007 :: 19:40 komentuj (0)
Wg. danych fachowców coś, co istnieje w mojej naturze nazywane jest profesjonalnie słomianym zapałem. Dziękujemy fachowcom za informację i przechodzimy do innych spraw.
Jak widać, blog dawno nie był aktualizowany. Po części wynika to z tego, że nie ustaliłem żadnego konkretnego kierunku dla swego internetowego pamiętnika. Więc trzeba go jakoś ukierunkować, żebym się znowu nie rozleniwił, a także żeby ludzie wiedzieli czego się spodziewać, wchodząc tu.
Kierunek jaki sobie obrałem ma bezpośredni związek z moją największą pasją: filmami i serialami animowanymi, zawsze oglądanymi wyłącznie w oryginalnej wersji językowej (OK, czasem biorę angielską zamiast oryginalnej, gdy jest inna). Kolejne notki będą głównie zawierać informacje na temat seriali wartych polecenia, krótkie recenzje lub też newsy, a także ewentualne linki oraz ciekawostki na temat animowanych tworów.
Mam nadzieję, że wszyscy na tym skorzystamy.

Aqua Teen Hunger Force


Link 27.06.2007 :: 21:42 komentuj (1)
Dziwne, że [adult swim] nie pojawił się jeszcze na polskim Cartoon Network. W USA seriale William Street, bo tak się nazywa wytwórnia, która zajmuje się tworzeniem kreskówek do rzeczonego adult swimu, będącego nocnym blokiem Cartoon Network dla starszych widzów, dorobiły się już mian kultowych. W Polsce zaś bardzo niewiele osób słyszało nawet o najpopularniejszym z nich - Aqua Teen Hunger Force. I na tym show chcę się dzisiaj skupić. Inne produkcje William Street przybliżę innym razem.

Aqua Teen Hunger Force opowiada o przygodach grupy detektywów - Master Shake'u (który naprawdę jest mlecznym napojem), Frylocku (będącym paczką frytek) oraz Meatwadzie (kulka mięsna). Rozwiązują różnorakie tajemnice... przez jakieś pierwsze pięć odcików. W późniejszych zajmują się zupełnie przypadkowymi rzeczami: smażeniem wielkiej krowy, gadaniem z kosmitami czy wykradaniem przedmiotów z muzeum. Nie ma zazwyczaj konkretniejszej linii fabularnej, wydarzenia często są przypadkowe, pojawiają się różne dziwolągi, a wątki często są urywane. Jak się jednak okazuje - w ogóle to nie przeszkadza w odbiorze całokształtu, mało tego - jest cholernie zabawne.
Ciekawe są zwłaszcza postacie - szef grupy Master Shake jest egoistycznym leniem o skłonnościach sadystycznych. Często wyładowuje swoją wściekłość na Meatwadzie, który z kolei ma mentalność dziecka i nie grzeszy inteligencją. Meatwadem niczym synem zajmuje się Frylock, i to on jest głosem rozsądku w grupie. Często pojawia się też sąsiad z domu obok, Carl, uzależniony od pornografii, któremu ATHF regularnie rozwalają samochód, a czasem także dom.
Humor prezentowany w serialu jest bardzo specyficzny i raczej niespotykany, opiera się głównie na tekstach postaci i często na sposobie ich wymawiania. Shake, gdy nie wie co powiedzieć, rzuca często zupełnie przypadkowym tekstem, np. Frylock zabrania mu czegoś, a Shake stwierdza, że nikt nie ucieka z Alcatraz. Innym razem przynosi rynnę do domu i zaczyna nią okładać Meatwada krzycząc "ZASMAKUJ CHROMU!". Tak więc mamy tu sporą dawkę absurdu, zwłaszcza w pierwszych dwóch sezonach. W trzecim twórcy idą w nieco innym kierunku - pojawia się humor kiblowy i gross-out, czyli obdzieranie ze skóru itp. atrakcje, co nie wychodzi serialowi na zdrowie. Czwarty sezon, z drobnymi wyjątkami (Ezekial, Global Grilling, Party All the Time), jest już pasmem zniesmaczeń i ogólnej słabizny.
No i sprawa dla wielu bardzo ważna - animacja i dźwięk. O ile ten drugi jest świetny (genialne głosy i dialogi), o tyle wygląd pozostawia wiele do życzenia. Postacie są cholernie statyczne, posiadają tylko parę min i w ogóle niewiele się ruszają. Każda osoba, która potrafi rysować i jako-tako zna flasha przy odrobinie pracy byłaby w stanie stworzyć animację podobnej jakości. Mimo to, po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja i zaczyna wręcz uwielbiać ten "styl". Poza tym, jeśli ktoś chce poznać inne twory William Street, lepiej niech się już teraz przyzwyczaja, bo ATHF i tak ma niezłą animację w porównaniu z paroma innymi.
Jeżeli więc znasz dobrze angielski mówiony, to zapraszam, bo naprawdę warto - zwłaszcza pierwsze dwa sezony. Ludzi, którzy mimo braku znajomości języka chcą się z pozycją zaznajomić zapraszam na napisy.info, gdzie zamieściłem napisy swojego autorstwa do jednego z odcinków (avi dostępny na emule, na specjalny request mogę go gdzieś wrzucić). Jeśli będzie zainteresowanie, zrobię więcej, what the hell.
A tu linki do odcinków online:
http://video.glath.com/athf.php

menu

Recenzje(5)
Informacje(4)
Inne(4)
Felietony(2)

archiwum

2009
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

linki

demland
b&b
netkolektyw



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl