Król Pixar
Link 17.08.2007 :: 13:56 komentuj (0)
Nie wiem, jakim cudem Rosjanie mieli premierę "Ratatuille'a" 28 lipca (czyli nawet przed premierą w Ameryce!), ale wygląda mi to na paskudny spisek. Zwłaszcza, że w polskich kinach będziemy ten film mogli obejrzeć dopiero pod koniec września... ktoś nam robi jakieś paskudztwa za plecami chyba.
O najnowszym filmie Pixara (w ogóle jak można przetłumaczyć nazwę na "Ratatuj"?) jest tym głośniej, że krytyka przyjęła film dzikim aplauzem, okrzykiwała film "najlepszym filmem Pixara od czasu Toy Story 2" i innymi takimi cudami. Słowem - mamy kandydata na Oskara. My, jeśli nie chcemy psuć sobie połowy zabawy marną jakością ściąganych filmów, z oceną się musimy jeszcze wstrzymać...
Możemy sobie jednak umilić oczekiwanie, poprzez wyłapywanie informacji na temat przyszłych filmów Pixara. A tych będzie sporo, bo wg. planu wydawniczego, aż do roku 2010 będziemy otrzymywać nowiutki film CGI tej wytwórni rok w rok.
W 2008 do kin (najprawdopodobniej w lipcu, czyli u nas we wrześniu lol) wejdzie WALL-E, o którego twórcy stworzeniu myśleli jeszcze przed premierą pierwszego Toy Story. Akcja zostanie umieszczona w odległej przyszłości, w której problemem jest wszechobecny brud i smród na Ziemi. Ziemianie mieli odlecieć w kosmos zostawiając za sobą zaśmieconą planetę, wcześniej uruchamiając parę milionów robotów, które miały się zająć jej oczyszczeniem. Plan się jednak nie powiódł i ostatecznie na planecie zostaje jeden robot, skazany na sprzątanie naszej rodzimej planety po całą wieczność.
Trailerki:
http://www.youtube.com/watch?v=vJVsCmI99QQ
http://www.youtube.com/watch?v=slnR1GjoDRk
W 2009 wyjdzie owiany na razie tajemnicą film pod równie tajemniczym tytułem, "Up". Na razie wiadomo tyle, że będzie to opowieść o 70-letnim człowieku sprzymierzonym z młodym łowcą (tzn - "łowcą" typu koleś z dziczy, a nie gościem w czarnym garniaku). Bohaterowie będą przymierzać świat i walczyć z potworami. Zapowiada się więc dość efekciarski film (ale przyjemnie efekciarski, coś jak "The Incredibles")...

2010. To dopiero ciekawostka. Toy Story 3. Dwójka wyszła 8, a jedynka 12 lat temu, więc większość fanów na premierze będzie już, jeśli nawet nie martwa, to na pewno dosyć dorosła. Wielu młodziaków może nie połapać się w fabule trójki, chyba, że... historia do poprzednich części w ogóle nie będzie nawiązywać, a to by było naprawdę paskudne dla takich paru napaleńców jak ja. Sam cast też pozytywnie nie wróży. I nie chodzi o aktorów (znów Tom Hanks i Tim Allen! Yay!). John Lasseter, ojciec jedynki i dwójki nie ma czasu zajmować się projektem, więc niestety zastąpi go Lee Unkrich (też cośtam dłubał przy poprzednich częściach wprawdzie). A scenariusz napisze już koleś zupełnie z kosmosu.
Fabuła historii jest niejasna. Początkowo miała to być opowieść o tym, jak Buzz zostaje zabrany do naprawy w Tajwanie, ale jak się miało okazać, naprawa polega na zniszczeniu zabawki i przysłaniu nowej... scenariusz ten został jednak odrzucony, a nowy nie jest jeszcze znany. Trzymajcie kciuki, jako i ja trzymam, żeby Toy Story 3 okazało się równie dobre, co poprzedniczki...
I tym sposobem dochodzimy do końca wyliczanki. Jak widać, Pixar szykuje nam kilka naprawdę soczystych kawałków, przy których opisie nawet trailer Ratatuille blednie. Co nie znaczy, że macie na ten film nie iść do kina...
